Ty : Louis !
Na rogu sceny siędział Lou. Śpiewał swoją solówkę z piosenki,,Moments,,
Wstałaś i wpatrywałaś się w niego jak w obrazek. Tomlinson zeskoczył ze sceny i podszedł do ciebie (nie przestając śpiewaś) . Miałaś w oczach łzy.
L: Hej aniele - powiedział kiedy przestał śpiewać.
Ty : Hej, ale co ty tu jeszcze robisz.
L: Cały czas na ciebie czekam. Wiedziałem że jeszcze na mnie zaczekasz.
Ty: Jejku. Zawsze jesteś takim romantykiem?
L: Przeważnie < śmiech>
Później leżeliście jeszcze długo na ziemi wpatrując się w gwiazdy. Rozmawialiście.
Zaczęłaś czuć do Lou coś czego nigdy nie czułaś. Zaczęłaś się w nim zakochiwać.
Wkońcu Lou siadł na kolanach i wpatrując się w ciebie powiedział:
L:Ja nigdy i znikim nie czuję się tak dobrze jak z tobą.
Też siadłaś na kolanach.
Louis wpatrywał się w ciebie swoimi błyszczącymi oczami. Zbliżył się do ciebie.
Chciał cię pocałować.
N: Hej, Lou, jedziemy !
Louis szybko odskoczył od ciebie i wstał.
Na scenie stał Niall.
N: O...emm....czy ja wam teraz w czymś przeszkadzam ? < śmiech>
Wstałaś.
Ty: Nie, my tylko....
N: Tak, tak ....eh....jesteście tylko przyjaciółmi ....Wiesz ile razy ja to już słyszałem ? <śmiech>
Lou, musimy już jechać. Jedziesz czy nie ?
L: Jedziesz ze mną ? - Zwrócił się do ciebie. Jest dopiero 19.15. Później Cię odwiozę do domu. I co ? Zgadzasz się ?
Wachałaś się. Ale wkońcu odpowiedziałaś:
Ty: To może na troszkę.
Ok. I kociec cz.5 Myślę że się podobało ^^
Pzdr.
Harry's Girl:****

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz