W samochodzie oparłaś głowę o ramię Hazzy i na kilka minut zasnęłaś.
H: Już jesteśmy ... - delikatnie przebudził cię Harry.
Byliście na lotnisku.
Zaraz miał odlecieć wasz samolot. Zabraliście wasze bagarze i pobiegliście do samolotu. Podróż trwała bardzo długo . Wkońcu lecieliście z Wrocławia do Londynu! Całą podróż spędziłaś na gadaniu i śmianiu się z chłopakami oraz całowaniu się z Hazzą ;)
Nareszcie dolecieliście. Kiedy wysiadłaś z samolotu miałaś ochotę całować ziemię.
Chłopcy załorzyli czabki i okulary przeciwsłoneczne. Wkońcu to był Londyn - było tam mnustwo fanek które mogły by poznać chłopców z 1D.
Nim się obejrzeliście byliście w jakimś drogim hotelu.
Każdy z was miał swój pokój....prawie każdy. Chłopców było 5 więc było 5 pokoi. Znów musiałaś spać z Hazzą. Nie przeszkadzało ci to tak jak na samym moczątku, ale nie byłaś do końca zadowolona. Kiedy jeszcze nie znałaś chłopców dużo o nich czytałaś na blogach, w gazetach itp. Dużo ludzi pisało o tym że Harry lubi czasem pochodzić w domu nago a także pospać....ty spałaś z nim dlatego nie byłaś do końca zadowolona. Wolałabyś już spać na podłodze ale Hazza by cie nie pozwolił. Owszem, Hazza spał bez koszulku ale to ci nie przeszkadzało. Bardziej bałaś się o inną bieliznę .xdd.
Na drugi dzień:
Wszyscy oprócz Hazzy , Nailla i ciebie poszli do centrum handlowego. Ty i Hazza nie poszliście ponieważ jeszcze spaliście a Naill oczywiście musiał się najeść. Obudziłaś się późno, wtulona w ramię Harry'ego. Popatrzałaś na swojego chłopaka - nie wierzyłaś w to co teraz widziałaś - obok ciebie, w łóżku spał słodko Harry Styles z One Direction. O takim czymś nawet nie śniłaś. Przecież byłaś zwykłą dziewczyną kochającą swoją przyjaciółkę , kumpla i rodziców. Teraz wszystko się zmieniło:
-uciekłaś przed ojcem do Londynu.
-nie dzwonisz do mamy i najlepszek koleżanki.
-nie odzywasz się do najlepszego kumpla.
Wszystko stawało na głowie, na duchy podnosił się tylko Harry, Zayn, Louis, Niall i Liam.
Już naprawdę nie mam o czym pisać xdd
Pzdr.
Harry's Girl :***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz