niedziela, 24 czerwca 2012

Piekło i niebo za jednym zamachem cz.22

Godz. 00.29

Wszyscy czekaliście w kichni na Lou. Nie przyszedł odkąd dowiedział się że ty i Hazza jesteście razem. Wszyscy się martwiliście. Liam i Zayn stali cały czas pod hotelem i patrzyli czy nie idzie Lou. Niall i Hazza biegali od okna do okna wypatrując czy czasmi się nie wrócił . Ty spokojnie stałaś na balkonie. W głowie miłaś tysiące myśli. Chciało ci się płakać z wielu powodów.
Nagle na balkon przybiegł Zayn:
Z: Lou jest w szpitalu!
Ty: Że, co ?!
 Z: Do Hazzy dzwonił jakiś lekarz. Mówił że Louis miał wypadek samochodowy i ma ponoć wstrząs mózgu i złąmaną rękę.
Ty: Boże ! Ale z kąd lekarz miał numer Hazzy ?!
Z: Ten lekarz mówił że znaleźli w jego spodniach dokumenty i telefon.....oraz karteczkę....
Ty: A co chodzi z tą karteczką ?
Z: Miał ją w spodniach. Było tam napisane :
                                                                                                                                                                                      Gdzyby coś mi się stało , zadzwoncie po Hazze.
                                                                   Jego numer jest na odwrocie kartki.


Z: I był na odwrocie kartki!

Ty: Wychodzi na to że Lou celowo spowodował wypadek!
Z; No tak.
Niall wskoczył na balko. 
N; jedziemy do szpitala, szybko !


Wszyscy pobiegliście do auta. Najlepiej umiał kierować Louis a że go nie było kierownice powierzyliście Zayn'owi. Jechaliście trochę krzywo ale dojachaliście do szpitala w całości.



Louis leżał na łóżku z obandarzowaną głową i ręką w gibsie. Chłopak był ledwo przytomny.



Ty; Co ty wyprawiasz ? - powiedziałas i przytuliłaś się do niego.
L: Nie chciałem....poprostu byłem zazdrosny.....i myślałem że wszystko będzie z nami dobrze. Ale jesteś z Hazzą. 
Harry podszedł do łóżka ;
H: Lou, nie wiedziałem że tak bardzo będziesz to przeżywał....przepraszam.
L: To z mojego powodu cały czas ,,źle się czułeś,, tak ? 

H: Czułem się tak dlatego bo nie chciałem was obojgu stracić - ciebie i (Twoje imię). 

L: Przepraszam was za wszystko. 
Zwrócił się do ciebie - jeśli się kocha to trzeba dać wolność- otarł ci łzy . 
Przytuliłaś się do niego a potem do Hazzy. 
Ty: Będziemy najlepszymi przyjaciółmi . Obiecuję ci.

Wszystko bolało Louisa ale i tak się uśmiechnął - z trudem ale i z przyjemnością.


Gdzy nie słyszeliście Niall powiedział do Liama.
N: Co za przecudny i dziwny obrazek - powiedział to patrząc na was.
Li: Ehem..
N: Harry  pobity, Lou w szpitalu..i to wszystko spowodowała jedna dziewczyna.
Z: Poprostu, piekło i niebo za jednym zamachem. ;)

N: Taa...






                                                  
                                                The End :***

           Przygotujcie się na ,,Piekło i niebo za jednym zamachem 2 ,, :***








2 komentarze:

  1. ok,jestem przygotowana.;) ale szkoda,że koniec;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ekstra! Nawet w jednym momencie łza mi poleciała ze wzruszenia :D.

    OdpowiedzUsuń