W domu Louis wszystko wytłumaczył Zayn'owi , Liam'owi i Niall'owi.
Chłopcy długo się z tego śmiali. Ale ty i Harry nadal nie wiedzieliście o co chodzi, nawet nie chcialiście wiedzieć.
Noc:
Znów spanie w łóżku razem z Hazzą. Spałaś już bliżej niego ale nadal się odsuwałaś kiedy on się do ciebie przysówał.
Rano: (sobota)
Nikt nie miał nic do roboty.
Ty o Hazza znów spaliście do późnego popołudnia.
Naill oglądał kreskówki razem z Liam'em, Zayn poszedł do sklepu a Louis także spał. Jedynym minusem pokoju twojego i Hazzy było to że to właśnie u was był telewizor i to u was Niall i Liam co sobotę rano oglądali kreskówki.
Niall siedział na ulubionym fotelu Hazzy a Liam siedział na podłodze opierając głowę o łóżko.
N: Popatrz tylko jak oni słodko razem wyglądają.
Li: Ta...Hazza zawsze ma szczęście do dziewczyn.
Spałaś jak zwykle oparta o ramię Harry'ego, przykryta kołdrą pod brodę.
N: Też chciałbym mieć taką dziewczynę.
Li: No pewnie, ona jest idealna.
N: Harry też, bardzo do siebie pasują.
Li: I pomyśleć że znają się dlatego że Louis się w niej zakochał.
N: No.
Harry się przeciągnął i otworzył oczy.
H: Cześć . - zwrócił się do Niall'a i Liam'a.
N: Siema.
H: Dzisiaj nie oglądacie kreskówek ?
Li: Nie. Wolimy podziwiać ciebie i (twoje imię ).
N: Ty to masz szczęscie chłopie.
H: Wiem . - szeroko się uśmiechnął i przeciągnął się znowu. - ona jest przecudowna. I taka piękna.
N: Do 3 swioch, poprzednich dziewczyn też tak mówiłeś.
H: Wtedy tak mówiłem, ale teraz to czuję.
Li: Dobra wymówka Hazza.
H: Naprawdę. To nie jest wymówka.
Ty: Jaka wymówka ? -spytałaś ledwo otwierając oczy.
H: Rzadna. Poprostu cię kocham . - uśmiechnął się do ciebie.
Ty: Dopiero się obudziłam a ty już mówisz że mnie kochasz ? Słodki jesteś misu. Ja ciebie też.
N: Dobra. Nie dobrze mi od tych misiów i kotków i tego całego ,,kocham cię.,,
H: Poprostu nie rozumiecie miłości.
Li: Nie rozumiecie miłości ? Bla, bla, bla. Tylko to potrafiz mówić. ,, Jak ja ją kocham" , ,,ona jest ósmym cudem świata" . Bosz . Nie wytszymuję emocjonalnie.
Zaśmiałaś się.
H: Tak się mówi kiedy jest się zakochanym. - chciał ci eocałować ale Niall mu przerwał.
N: Dobra. Koniec . Wychodzę.
Li: No ja też. Zostawimy waz samych.
Niall mocna zatrzasnął za sobą drzwi.
H: Na czym my to skończyliśmy? - zaśmiał się chłopak i wziął cię w ramiona.
Ty: Na... - nie zdąrzyłas bo Hazza zaczął cię całować.
Było ci z nim tak dobrz. Wtuliłaś się w chłopaka. Hazza umiał świetnie całować .
Romantyczną chwilę przerwał Lou wchodząc do pokoju. Szybko odskoczyłaś od Hazzy.
L: U. Tak troch wam przeszkodziłem. To ja może wyjdę.
H: Tak, może wyjdź. - Hazza przybliżył się do ciebie
Ty: Nie . Wchodź . Co chciałeś ?
L: No chciałem przypomnieć Hazzie że dzisiaj jest sobota .
H: No to co?
L: Przecierz dzisiaj miałeś jechać na 2 dni do domu.
Czytajcie dalej bo będzie coraz ciekawiej ;D
Pzdr.
Harry's Girl :***
czytać dalej nie da rady,bo nie ma rozdziału;**hehe
OdpowiedzUsuńpisz,pisz,nie przestawaj.