niedziela, 17 czerwca 2012

Piekło i niebo za jednym zamachem . cz.4

Za kilka minut zjawił się też Damian. We trzech wskoczyliście do auta. Droga do Wrocławia nie była aż tak długa. Dotarliście na koncert za 1.50 godz.
Na miejscu i koło scenu było okropnie dużo krzyczących fanek. Wiedziałaś że w takim tłumie Lou Cię nie zauwarzy.
O: Chodzcie bliżej sceny, zaraz się zacznie.
Cały czas patrzałaś w stronę sceny wyszukując wzrokiem Louisa.
D: Patrzcie dziewczyny, wychodzą !
Olivia krzyczała w niebogłosy a ty spokojnym wzrokiem patrzułaś na swoją marcheweczkę. Chłopcy zaczęli śpiewać piosenkę ,,What Makes You Beautiful,,
Gdy Harry śpiewał swoją solówkę , Lou zauwarzył Cię i puścił do ciebie oczko.
Przez cały koncert się do ciebie uśmiechał. Ty odwzajemniałaś uśmiech.

Po koncercie.

Gdy wszystkie fanki się rozeszły ty stałaś nadal pod sceną pyobrażając sobie uśmiech Louisa.
O: (twoje imię) Chodź ! Mój tata już jest. Jedziemy .
Ty : Zostaję...
O: Jak to ? Zatrzymię się na tydzień w jakimś hotelu. Muszę jeszcze zobaczyś Louisa.
W środek rozmowy wtrącił się Damian.
D: Co Jest ?
O: Ona chce tu zostać !
D : Jak to ?
Ty : Zostaję - powiedziałaś wpatrując się w scenę.
D: Ty zostejesz - ja też zosteję.
O: Oszalałeś?
D : Nie zostawię jej tu samej.
O: Jesteście wszyscy nienormalni ! Chodzcie mój tata czeka.
Ty : Nie jade...
D: Ja też nie.
O: Eh... No oks. Ale co mam powiedziać waszym rodzicą ?
Ty : Poprostu powiedz że ja i Damian zrobiliśmy sobie małe wakacje.
O: Dobrze....będę dzwonić.
Olivia uścisła ciebie, Damiana i pobiegła do auta.
Po krutkiej chwili Damian zapytał :
D: I co teraz ?
Ty : Nie mam pojęcia.
Damian otrząsnął się .
D: Wiesz co tu niedaleko mieszka moja ciocia, może u niej przenocujemy ?
Ty : Dobrze. Ty już idź ja tu jeszcze trochę zostanę.
D: Napewno....?
Ty : Idź...


No  chyba wam się podobało :D Wiem że zawiało trochę nudą ale...w następnej częsci już coś się będzie dziać. 
Pzdr.
Harry's Girl.:****

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz