niedziela, 24 czerwca 2012

Piekło i niebo za jednym czamachem 2 cz.6

Leżałaś jeszcze długo wtulona w Hazzę. Myślałaś o swoim żżyciu i o tym czy warto było uciec z chłopcami. Myślenie przerwał ci Harry przeciągając się i ziewając. Chłopak się obudział. Pocałował cię w czoło i spytał.
H: Jak się spało, słonko ?
Ty: Dobrze.
H: Nie jesteś troszkę zpeszona tym że wiesz....tak jakby śpimy w jednym łóżku ?
Ty: No troszkę....ale zaczynam się przyzwyczajać.
H: Bo myślałem że źle się czujesz nocą.
Ty: Nie. Wszystko jest ok.
Przeciągnęłaś się i przyliliłaś do Hazzy.
H: Gdzie wszyscy.
Ty: Naill - na dole coś je a inni gdzieś wyszli.
H: Aha.
Niall wszedł do pokoju.
N: A nasza zakochana para jeszcze leży w wyrku - chłopak pokiwał głową.
Hazza wziął poduszkę i rzucił w kolegę.
N: Dobra, dobra, już się wynoszę . Nie będę przeszkadzał.
Obrażona odsunęłaś się od Hazzy i powiedziałaś : Tu do niczego nie doszło ! Co wy myślicie ?
Niall się zaśmiał i wyszedł z pokoju.
Hazza patrzył na ciebie swoimi dużymi, zielonymi oczami.
H: Nie mogę uwierzyć w to że mam taką wspaniałą i piękną dziewczynę.
Ty: Proszę się nie podlizywać , przed chwilą tłumaczyłam Niall'owi że do niczego nie doszło i narazie nie dojdzi.
Hazza obrócił się w twoją stronę i powiedział - powiedziałaś że ,,Narazie Nie Dojdzie,, .
Zrobiłaś się cała czerwona i powiedziałaś - Oj ty, oj ty - potem pocałowałaś Hazzę w policzek i wyszłaś z łóżka.




Boże, czy na świecie jest tak dużo zboczonych ludzi, czy tylko ja taka jestem ? xdd ;D
Pzdr.
Harry's Girl :***

1 komentarz:

  1. nie,nie tylko Ty;**znam kilka uroczych zboczków.;

    pisz,pisz,nie przestawaj.

    OdpowiedzUsuń