sobota, 23 czerwca 2012

Piekło i niebo za jednym zamachem cz.20

Z; Pff...
N: Nic...same nudy.
L;Coś mi się nie wydaje....
Nie wytrzymałaś.
Przytuliłaś się do Louisa. Chciałaś powiedzieć całą prawdę. Ukratkiem spojrzałaś na Hazzę. Harry pokiwał głową co miało znaczyć -,,proszę, nie mów,,. W oczach Hazzy zobaczyłaś łzy których on sam nie planował. Po chwili chłopak wyszedł z kuchni zalany łzami.
L: Co z Harrym ?
Ty: Nie wiem. - Odpowiedziałaś ledwo powstrzumując się od wybuchu płaczu.
N: Pójdę zobaczyć co u niego.
Niall pobiegł do przyjaciela.
Harry siedział na swoim ulubionym fotelu w swoim pokoju. Był cały czerwony i załzawiony.
N: Co jest ? Mówiłeś że będziesz silny.
H: Ale nie jestem. Nie mogę. Lou jest tu dopiero parę minut.... a ja co ?
N: Nie przejmuj się...to minie.
H: Ale ja ją kocham ! Napewno bardziej niż Louis! Robię to tylko po to żeby Louis się nie załamał tak jak ja teraz.
Nastała cisza.
N: Też chciałbym mieć takiego przyjaciela jak Lou.
Po tych słowach wyszedł z pokoju i poszedł do kuchni.
Ty: Co z Hazzą.?
N: Wszystko spoko. Źle się poczuł.
Wiedziałaś o co chodzi. Bardzo się o niego bałaś .

Poszliście obejrzeć horror który Lou wyporzyczył.
W trakcie filmu do pokoju wszedł Harry. Kiedy chłopak zobaczył że Louis obejmuje cię ramieniem, chciał wyjść. Ale został. Usiadł koło ciebie. Popatrzałaś na niego i szepnęłaś tak żęby tylko on słyszał :
Ty: Wszystko dobrze ?
Harry pokiwał głową ale w jego oczach znów widziałaś parę łez.
Ty: Nie mogę tak na ciebię patrzeć.
H: Proszę, nie mów mu....
Też zachciało ci się płakać.
Chwyciłaś Hazzę za rękę tak aby nikt nie widział. Przysunęłaś się do niego.


Coś ostatnio dużo o tym płakaniu ;)
Pzdr.
Harry's Girl :***


1 komentarz:

  1. sama się poryczałam;* ale rozumiem dylemat wyboru. Sama miałabym problem, podoba si e i Harry i Louis;i za nic nie moge sie zdecydować,którego wybrać XD pisz dalej;)

    OdpowiedzUsuń