czwartek, 5 lipca 2012

Piekło i niebo za jednym zamachem 2 cz.25

Niall wydzierał się tak przez prawie godzinę, kilka razy próbował wedżeć się do domu.
Kiedy Niall był jeszcze w domu ty bardzo się bałaś. Nie widziłaś go w takim stanie. Zawsze myślałaś że Niall jest małym słodkim łakomczuszkiem. A jednak...Przez całą akcję siedziłaś wtulona w Hazzę . Na widok Nialla puściło ci się parę łez. Kiedy chłopcy wyprowadzili Nialla z domu, wyrwałaś się z objąć Harryego i pobiegłaś do Inez.
Zastałaś dziewczynę płaczącą na łóżku. W koło niej leżały róże od Nialla.
Ty: Wszystko dobrze ?
Inez popatrzyłą na ciebie załzawiona, wzięła jedną różę do ręki i spytała : Co mam teraz zrobić ?
Ty: Jak to co ? Jeszcze się pytasz ?
I: Ale on krzyczał że był pijany i nigdyby tego nie zrobił i powtarzał jakieś 20 razy ,,Kocham cię".
Ty: Kochasz go ? - usiadłaś koło niej na łóżku .
I: Z całego serca. Jak nigdy nikogo. Popatrz na to z innej strony - on był pijany.
Ty: To co ? Jak będzie pijany i zrobi to jeszcze raz też mu wybaczysz ?
I: Ja niewiem...
Ty: Ja też nie...
I: Jak mocno kochasz Hazzę ?
Ty: No, tego nie da się opisać tak poprostu słowami.
I: Widzisz, mojej miłości do Nialla też się nie da...A gdyby Hazza ....
Ty: Nie mieszaj go w to ! On nic nie zrobił !
I: A gdyby ?
Ty; Ja też niewiem co bym zrobiła gdyby ...
Nastała cisza.
Inez obracała w palcach jedną różę.
Ty: Chodź, na dole leci jakaś komedia, obejrzysz , moze zrobi się lepiej.
I: nie..
Wzięłaś dziewczynę za rękę i poprowadziłaś do salonu. Reszta 1D siedziała i czekała na was.  Film był dość długi. Po filmie Inez znów zamknęła się w pokoju. Siedziała tam do wieczora.
Godzina 23.52 wszyscy szukowali się do spania.
Dziś spałaś już z Harrym. Zamiast połorzyć się od razu koło niego i wtulić się w niego poszłaś do Inez. Niestety dziewczyna nie odpowiadała na pukanie. Najwidoczniej spała. <tak myślałaś> . Spowrotem poszłaś do Hazzy.
U Inez :
Dziewczyna nie umiała zasnąć. Postanowiła że cichaczem wyjdzie z domu na kruciótki spacerek. Zeszłą po schodach na dół, załorzyła letni płaszczayk i cicho zamknęła za sobą drzwi. Inez ledwo zdąrzyła wyjść z domu a doznała szoku :
I: Niall ?
Koło drzewa, przed waszym domem leżał blondyn. Opierał głowę o korę drzewa i najwidoczniej spał. W ręku miał czerwoną, małą różyczkę.  Inez podeszła do chłopaka .
I: Niall , to ty ?
Chłopak się obudził. Popatrzał na inez niebieskimi błyszczącymi oczami.
N: Inez... - Niall wstał , chwycił dziewczynę za rękę i podarował ci różyczkę - nie wiem jak jeszcze mam się tłumaczyć, wiesz że byłem pijany i wiesz jak bardzo cię kocham.
I: Ale co ty tu robisz ?
N: Inez , chcę być znowu z tobą. Czy jest opcja wybaczenie mi ?
I: Niall... - Inez rozpłakała się - wiesz że cię kocham, ale nie mogę do ciebie wrócić....przynajmniej narazie. - Mówiąc to dziewczyna cały czas patrzyła się gdzieś w dal lub na ziemię.
N: Czemu nie patrzysz mi w oczy ? - spytał biegając wzrokiem za oczami dziewczyny.
I; Nie potrafię.
N: Dlaczego ?
I: Boję się.
N: Jak możesz się mnie bać ?
I: Nie zdajesz sobie sprawy co ja przeszłam . - spojrzała na chwilkę chłopakowi w oczy ale za momęt spuściła wzrok. - nie wiesz , Niall.
Nastała cisza.
N: Przejdziemy się gdzieś teraz ?
I: Nie wiem czy mogę ci zaufać ...
N; Możesz, tak? Teraz spójrz mi w oczy i powiedz że tak...
I: Chciałabym Niall...
N: Chodź. - wziął dziewczynę za rękę.
Inez szybko wyślizgnęła swoją dłoń z ręki chłopaka ale mimo to poszła za nim.


Pzdr.
Harry's Girl :**



1 komentarz: