niedziela, 1 lipca 2012

Piekło i niebo za jednym zamachem 2 cz.13


W domu:
M: Rozpakujcie się. Mamy dwa wolne pokoje . Chcecie spać w jednym czy osobno ?
Ty: Osobno.
H: W jednym.
Powiedzieliście jednocześnie .
H: Osobno ? - Harry spojrzał na ciebie z uniesionymi brwiami.
Pokiwałaś głową.
H: No...To nie będę cię zmuszał. - powiedział ale i tak wiedziałąś że jest nieszczęśliwy.
Miałał pokuj zaraz obok pokoju Harry'ego co mniej smuciło chłopaka.
Po godzinie 14 wyszłaś z Gemmą na obiecany spacer.
G: Dobrze ci z Harry'm ?
Ty: Oczywiście, jest taki słodki, opiekuńczy, romantyczny....
G: Załorzę się że mogłabyś wymieniać tak cały czas ?
Pokiwałaś głową a Gemma się roześmiała.
G: Jak się poznaliście ?
Ty: Muszę wszystko opowiadać ?
G: Musisz.
Wzięłaś głęboki oddech i zaczęłaś :
Ty: Więc, tak : Na samym początku byłam dziewczyną Louisa . Ja i Lou poznaliśmy się na targu. Chwycił tą samą marchewkę co ja . On bardzo lubi marchewki <śmiech>. Potem poszłam z przyjaciółką i kumplem na ich koncert. Po koncercie miałam ,,romantyczną scenkę" z Lou koło sceny którą przerwał Niall. Później pojechałam z chłopakami do ich hotelu. Przez całą drogę Harry patrzył na mnie tym swoim spojrzeniem.
G: Skracaj opowiadanie bo nadal nie wiem jakim cudem jesteście razem .
Zaśmiałaś się i zaczęłaś opowiadać dalej:
Później twój cudny braciszek dał mi swój numer telefonu i sprawy potoczył się inaczej niż ja i Louis chcieliśmy. Wreszcie Lou musiał wyjechać do chorej siostrzuczki . W tym czasie ja i Hazza zaczęliśmy się spotykać. Czyłam się z nim bardzo dobrze i ....
G: Czyli Harry odbił dziewczynę najlepszemu przyjacielowi ?!
Ty : No tak. Ale to nie szkodzi, teraz uważam Lou za najlepszego przyjaciela a kocham twojego brata.
G: Ok. Ale jak to wszystko zniósł biedny Louis ?
Ty: Nie za dobrze. Próbował się zabić.
G: Boże. Co zrobił ?
Ty: Poprostu celowo spowodował wypadek, trafił do szpitala itd. Ale teraz Lou czuje się dobrze.
G: Oni to są całkiem pokręceni . Myślałam że chociarz jeden jest normalny. Harry zawsze mi opowiadał że Liam jest porządny.
Ty: No tak. Liam może i jest ,,najspokojniejszy" z całego One Direction ale całkiem normalny nie jest.
G: A co do ciebie i Hazzy : Śpicie razem w pokoju? Bo Harry mówił że jest ich pięciu i mają pięć pokoi ?
Ty: No tak. Śpię z nim w pokoju a nawet w jednym łóżku, ale Harry co noc obiecuje że będzie grzeczny. <śmiech>
G: I co z tą grzecznością ?
Ty: No, narazie Hazza to aniołek.
G: Wiesz że on nie będzie tym aniołkiem cały czas ?
Ty: Wiem, wiem. Chłopcy opowiadali mi o nim. Ale ja się nie martwię za bardzo. Nie wierzę że Harry jest aż tak głupi.
Mogłyście z Gemmą rozmawiać tak cały czas. Bardzo ją polubiłaś. Ale nadszedł czas rzeby wrócić do domu.


Dobra. Znowu na tyle ^^
Pzdr.
Harry's Girl:***

1 komentarz:

  1. Kolejny superaśny rozdział...
    Cóż, czytam dalej! :)

    OdpowiedzUsuń