czwartek, 5 lipca 2012

Piekło i niebo za jednym zamachem 2 cz.24

Oszołomiona milczałaś.
Po krótkim czasie spytałaś :
Ty: Z kąd Liam o tym wiedział ?
I: On widział. Widział co Niall robi.
Ty: Pomógł ?
I: Pomógł ? Uciekł ! Wystraszony, uciekł !
Ty : Co ?
I; Tak.
Ty: No ale ty musisz coś z tym zrobić.
I: Jutro jadę do ginekologa. Może mi pomorze.
Ty: Wszystko, będzie dobrze. Przestań się trząś. Zaśnij.
Noc minęła ci okropnie:
- Twój chłopka : pobity, pijany i ledwie żywy leży ze swoim przyjacielem w pokoju .
- Twoja kuzynka - nie widziana od 5 lat- została wykorzystana przez twojego kumpla o którym zawsze myślisz - ,,To tylko Niall".
-Następny kumpel nie pomógł w warznej chwili. Bał się.
Następny dzień :
Obudziłaś się wcześniej. Od razu poszłaś do pokoju Hazzy i Lou. Louis jeszcze spał a Harry powoli otwierał oczy.

Ty: Cześć misiu. Jak się czujesz ? - powiedziłaś i usiadłaś na rogu łóżka.

H: Strasznie. Głowa mi pęka. Wszystko mnie boli .

Chwila ciszy:

H: Wczoraj zrobiłem coś głupiego ?

Ty: Ty nie, Przeciwnie Niall.

H: Co zrobił ? Chodzi o jedzenie ?

Ty : Nie to jest powarzne. Niall....zgwałcił Inez...

H: Co on zrobił ? - Chłopak chciał wstać z łóżka ale mu nie pozwoliłaś.

Ty: Leż sobie, przecież wszystko cię boli.

H: Taa...strasznie. Gdzie się tak poobijałem ?

Ty: Niall cię pobił. Pamiętasz ?

H: Pobił ? Za co ?

Ty: Inez się do ciebie przystawiała. Ty do niej też i...

H: Ja do Inez ? Jaki jestm głupi. Przepraszam, ja... - Ledwo wstał z łóżka i chciał cię pocałować. Znów mu nie pozwoliłaś. Chłopak był jeszcze troszę pijany.

H: No , prześwietnie nam się ten wieczór udał.

Ty: Ehem..- uśmiechnęłaś się.

H:A z Inez wszystko dobrze ?

Ty: Wczoraj czuła się fatalnie. Nie wiem jak dzisiaj. Nie wiem też co z Nillem . Nie wrócił na noc do domu. Nikt nie wie gdzie on morze być.

Harry znów chwycił się za głowę - jaki bół... - powiedział zaciskając zęby i zamykając oczy.

Ty: Będzie dobrze - delikatnie pocałowałaś chłopaka w policzko.

L: A ja co wczoraj robiłem ? - spytał Louis.

H: TO ty nie śpisz ?

L: Nie. Słyszałem wszystko. Powstrzymywałęm się od komentarzy. ;)

Ty: To nawet, dobrze wolałabym ich nie słyszeć. ;)

L: Niall naprawdę...

Ty: Ehem..

L: Podła świnia. Nie wiedziałem że z niego taki ułom. Zrobić coś takiego...

Do pokoju wszedł Zayn .

Z: Coś słyszę że już każdy wszystko wie ?

H: Taa...

Z: jak wy wszyscy wyglądacie. Przepięknie. Jak będziecie wyglądać na koncercie ? Mamy go za 3 dni.

Poszliście wszyscy na dół oglądać TV. Lciała wspaniała komedia romantyczna. Inez wogóle nie wyszła z pokoju.

Przed godziną 14 .00 do domu zaczął ktoś dzwonić.

Lou poszedł otworzyć drzwi. W drzwiach stał Niall z wielkim bukietem kwiatów.

N: Mogę wejść ?

Louis nie odpowiedział. Poszedł na kanapę oglądać dalej. Udawaliście że poprostu nie ma go w pokoju.

N: Jest tu Inez ?

Nikt się nie odezwał.

Niall poszedł na górę.

Ty: On do niej poszedł. - szepnęłaś do Liama.

Liam tylko kiwną głową do Zayna. Zerwali się z kanapy i cicho poszli za nim. Chłopcy jeszcze nie weszli na schody a w pokoju Inez rozniósł się przeraźliwy krzyk:

I: Zostaw mnie !

Zayn szybko wbiegł do góry.

W pokoju Inez :

Dziewczyna leżała na łóżku. Zayn widział jak Niall pochyla się nad nią chcąc ją pocałować.

I: Zayn!

Chłopak szybko się zerwał i odepchnął blądyna od Inez.

Z: Co ty odstawiasz ?!

Do pokoju wbiegł Liam. Mocno chwycił Nialla chcąc go wyprowadzić z pokoju i domu. Niall bardzo się żuciał. Liamowi musiał pomóc Zayn. Gdzy chłopcy prawie wyprowadzili chłopaka z pokoju Niall zawołał :

N: Inez ! Kocham Cię ! - rzucił jej kwiatu na łóżko - Nie chciałem ! Byłem pijany , zrozum mnie ! - wyrwał się chłopcom i podbiegł do dziewczyny - Inez , kocham cię ! Wybacz, proszę ! Kocham cię! Nawet nie wiesz jak bardzo chciał bym wrócić do wczorajszego dnia i nie zrobić takiego głupstwa.!

Zayn i Liam znwou rzycili się na blądyna. Tym razem wyprowadzili go z pokoju.

N: Inez, byłem pijany !

Zaraz potem Niall stał przed drzwiami zamkniętego domu. Chłopak klęknął na chodniku i wołał - Kocham Cię !





Pzdr.
Harry's Girl :***










1 komentarz: